Chwalińska miażdży rywalki w kwalifikacjach Roland Garros 6:0
Maja Chwalińska pewnie przeszła przez pierwsze dwa mecze kwalifikacji do Roland Garros: najpierw wygrała z Alice Rame 6:0, 6:3, a potem znów dominowała, pokonując Carole Monnet 6:0, 6:1. Teraz czeka ją finał kwalifikacji w Paryżu, z rywalką z pary Irina-Cameli
Maja Chwalińska weszła w kwalifikacje do Roland Garros tak, jakby chciała wymazać pytania jeszcze zanim zdążą się pojawić. W drugim spotkaniu rundy pokazała kolejny raz, że ma pomysł na dominację — i nie oddaje przeciwniczkom zbyt wielu momentów oddechu.
Polka zameldowała się w drugiej rundzie kwalifikacji. W pierwszym spotkaniu pokonała Francuzkę Alice Rame (197. WTA) 6:0, 6:3. Drugie starcie było kolejne starcie z reprezentantką gospodarzy — tym razem Carole Monnet, która w światowym rankingu znajduje się na 195. miejscu.
Przez pierwsze fragmenty meczu na korcie wyglądało to jak lekcja narzuconego tempa. W pierwszych czterech gemach Chwalińska dwukrotnie przełamała rywalkę i ani razu nie straciła swojego podania. Francuzka, mimo wsparcia nielicznej publiczności z trybun, wygrała w trakcie tych czterech gemów zaledwie dwa punkty. Do końca pierwszej partii Monnet zdobyła jeszcze cztery punkty. ale to nie zmieniło obrazu gry — Chwalińska wygrała 6:0.
Drugi set zaczął się inaczej. Carole Monnet przełamała w pierwszym gemie, a potem Chwalińska odpowiedziała tym samym — było 1:1. Gdy jednak wynik przestał falować, Polka wróciła na właściwe tory i zaczęła budować przewagę systematycznie.
Przy stanie 4:1, 30:0 Monnet była zmuszona skorzystać z przerwy medycznej ze względu na problem z kostką. Po niej mecz nie potrwał długo: Chwalińska dopięła sprawę i wygrała 6:1, kończąc rywalizację w stylu, który nie zostawia miejsca na wątpliwości.
Teraz przed nią finał kwalifikacji w Paryżu. Rywalką będzie zwyciężczyni pary Irina-Camelia Begu (211.) kontra Suzan Lamens (129.). Jeśli Chwalińska wygra kolejne spotkanie. zapewni sobie miejsce w głównej drabince Roland Garros u boku Igi Świątek. Magdy Linette i Magdaleny Fręch — i to byłby ogromny sukces.
Wynik każdego z dwóch wcześniejszych meczów układa się w podobny obraz: Chwalińska nie tylko wygrywa, ale narzuca warunki od pierwszej piłki. A kiedy rywalka dostaje przebłyski — tak jak w drugim secie, gdy Monnet przełamała jako pierwsza — Polka potrafi to zatrzymać i wrócić do dominacji.
Maja Chwalińska kwalifikacje Roland Garros Alice Rame Carole Monnet Irina-Camelia Begu Suzan Lamens Iga Świątek Magda Linette Magdalena Fręch furorę w Paryżu