Szeremeta pójdzie się bić do MMA. Powód jest jeden — zabawa

Julia Szeremeta mówi wprost, że MMA traktuje jako zabawę. Priorytetem pozostają jednak igrzyska w Los Angeles 2028.
Julia Szeremeta przy każdej okazji podkreśla, że priorytetem jest dla niej złoty medal olimpijski w Los Angeles 2028.. Nie unika jednak pytań o bardziej odległą przyszłość.. MMA?. Tak, dlaczego nie.. – Spróbuję dla funu i dla zabawy – zapowiada w rozmowie z “Super Expressem”.. I zapewnia, że nie chodzi o pieniądze.. Za srebro z Paryża zainkasowała w sumie ponad 500 tys.. złotych.. Te pieniądze pracują teraz dla niej.. Julia Szeremeta nie wychodzi na razie na
ring.. Ale i tak co chwilę pojawia się w mediach.. Nie może być inaczej, skoro na rynku księgarskim ukazała się właśnie poświęcona jej pozycja.. Autorem książki “Polskie złoto” jest Andrzej Kostyra, jeden z nestorów polskiego dziennikarstwa od lat komentujący najważniejsze wydarzenia bokserskie.. Szeremeta sporo opowiada o dzieciństwie, podsumowuje wydarzenia z ostatnich lat, ale też snuje plany na przyszłość.. Szeremeta wejdzie do klatki MMA.. Nie zrobi tego dla mamony.. “Pieniądze dobrze zainwestowałam” Dla 22-letniej pięściarki nie
ma w tej chwili nic ważniejszego niż udany start w najbliższych igrzyskach olimpijskich.. Udany, czyli zakończony złotym medalem.. Powtarza to przy każdej okazji.. W Paryżu przed blisko dwoma laty sięgnęło po srebro.. Mimo że osiągnęła historyczny sukces, nie była do końca usatysfakcjonowana.. Chce więcej.. Medal zdobyty w stolicy Francji oznaczał dla niej gratyfikacje finansowe, które przekroczyły pół miliona złotych.. Złożyły się na to nagrody od PKOl, ministerstwa sportu i Polskiego Związku Bokserskiego.. A także comiesięczne
stypendium sportowe.. – Pieniądze dobrze zainwestowałam, żeby później nie martwić się o przyszłość, na przykład jak mi się noga powinie.. Dzięki temu mogę spokojnie trenować i skupić się na przygotowaniach, a nie myśleć o tym, że nie mam pieniędzy – mówi Szeremeta w rozmowie z “Super Expressem”.. Te słowa obalają usilnie forsowaną tezę, jakoby wicemistrzyni olimpijska z Paryża zamierzała walczyć w formule MMA z żądzy łatwego zarobku.. Takie insynuacje pojawiają się w przestrzeni publicznej regularnie..
Szeremeta wyjaśnia, że jej motywacja jest zupełnie inna.. – Od małego jestem w sporcie – podkreśla i przypomina, że trenowała różne sztuki walki.. – Lubię kopać i może trochę mi tego brakuje.. Nie mówię, że kiedyś nie spróbuję MMA.. Parę lat temu, w okresie roztrenowania, chodziłam na treningi MMA w moim klubie.. Myślę, że kiedyś będzie mnie można zobaczyć w MMA, że spróbuję dla funu i dla zabawy.. W tej chwili odpoczywa od rywalizacji w
ringu.. Ma trochę więcej czasu dla siebie.. Cały czas pozostaje jednak w reżimie treningowym.. – Na pewno wszystko będzie podporządkowane igrzyskom od stycznia 2027 roku.. Wtedy wracam do “trybu mnicha”: sto procent dieta, regeneracja.. To dla mnie ważny cel i poświęcę się w stu procentach, żeby go osiągnąć – zapewnia.
Julia Szeremeta, MMA, Los Angeles 2028, boks olimpijski, książka Polskie złoto, stypendium sportowe