Od 1945 r. Polska czekała na tę inwestycję. Koniec prac 81 lat po wojnie

Prawdopodobnie już pod koniec bieżącego roku, czyli o ponad miesiąc wcześniej, zostanie oddany do użytku gigantyczny most na Odrze. Na taka przeprawę mieszkańcy i kierowcy czekają od kilkudziesięciu lat.
- Nowy, 633-metrowy most na Odrze jest już w 90 proc. gotowy i wkrótce połączy gminy Nędza i Rudnik.
- Tym samym, zastąpi zależną od poziomu wody przeprawę promową.
- Inwestycja za ok. 350 mln zł ma znacząco usprawnić połączenia lokalne, dzięki ominięciu przez auta centrum Raciborza.
Mieszkańcy Raciborza i okolic nie będą uzależnieni od przeprawy promowej
Nowy most na Odrze w powiecie raciborskim ma długość 633,6 metra i składa się z 13 przęseł o rozpiętości od 40 do 50 metrów. Konstrukcja mostu jest już w całości gotowa, a stan wykonania inwestycji jest oceniany na 90 proc.
Wykonawcą inwestycji jest firma Strabag Infrastruktura Południe. Most jest kluczowym obiektem nowego odcinku przebiegu drogi wojewódzkiej. Przebieg ten wraz z przeprawą mostową będzie miał długość 2,7 km.
Most łączący gminy Nędza i Rudnik to kluczowa, przez wiele lat wyczekiwana inwestycja dla całego powiatu raciborskiego. Rozwiąże nie tylko problem logistyczny, bo mieszkańcy nie będą uzależnieni od przeprawy promowej, która z kolei jest zależna od poziomu wody w Odrze, ale w praktyce, dzięki powstającej ścieżce pieszo-rowerowej posłuży także rozwojowi turystyki w tej części województwa
– mówi wicemarszałek województwa śląskiego Grzegorz Boski.
Stałe połączenie obu brzegów to przełom, ponieważ od lat jedyną możliwością przedostania się na drugą stronę rzeki w tej okolicy była przeprawa promowa.
Zbigniew Tabor, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Katowicach tłumaczy, że most istniał bowiem już przed II wojną światową, ale w 1945 r. wycofujące się wojska niemieckie ten obiekt wysadziły, aby opóźnić front, który posuwał się w kierunku zachodnim. – I właściwie od 1945 r. do dziś funkcjonuje przeprawa promowa, która nie jest wygodnym rozwiązaniem, bo poziom wody bywa kapryśny. Przy niskim stanie wody, przeprawa jest praktycznie niemożliwa – przypomina.
Najdłuższy most w regionie wytrzyma przejazd najcięższych pojazdów wojskowych
Umowa na budowę została podpisana w styczniu 2024 r.
To potężna konstrukcja mierząca blisko 640 m. Jest to najdłuższy most w regionie, a długość wynika z tego, że tym obiektem musimy “przejść” tereny zalewowe, czyli przyczółki po obydwu stronach Odry są poza wałami ograniczającymi rzekę
– wyjaśnia Zbigniew Tabor.
Most jest zaprojektowany w klasie obciążenia A, zatem samochodów ciężarowych bez ograniczeń oraz klasę wojskową MLC 150, czyli najwyższą wojskową klasę obciążenia w systemie NATO STANAG 2021. Oznacza ona, że obiekt inżynierski most, wiadukt lub droga wytrzyma przejazd najcięższych pojazdów wojskowych i zestawów gąsienicowych o masie przekraczającej 150 ton.
Nie obyło się bez komplikacji. Z uwagi na zmieniający się poziom wody w Odrze największym problemem podczas budowy było posadowienie podpór pośrednich filarów, które w obiektach mostowych stosuje się, gdy warstwy nośne gruntu zalegają głęboko, a obciążenia są duże.
– Trzeba było poczekać aż poziom wody będzie po prostu niższy. Nie pomagały też nawalne opady deszczu, które rozmywały skarpy nasypów. Na pewno nie było to łatwe zadanie inżynierskie – dodaje dyrektor katowickiego ZDW.
Dzięki mostowi pojazdy ominą centrum Raciborza. Inwestycja jest warta około 350 mln zł
Budowa obiektu jest realizowana z rządowych środków zabezpieczonych w programie Mosty dla Regionów, z którego na ten cel trafiło 270 mln zł. Ogółem inwestycja zamknie się kwotą około 350 mln zł, także przy wsparciu finansowym województwa śląskiego.
Most umożliwi ruch pojazdów z ominięciem centrum Raciborza. Przyczółki zaplanowano poza wałami przeciwpowodziowymi, co chroni obiekt w razie wysokich stanów wód. Obiekt łączy brzegi w rejonie Łubowic i Ciechowic, usprawniając połączenia w regionie.
Materiał chroniony prawem autorskim – zasady przedruków określa regulamin.