Poland News

TVN zmieni właściciela: jak wygląda struktura finansowania przejęcia

W Misryoum opisujemy, jak ma wyglądać przejęcie i dlaczego inwestorzy zapowiadają „bardzo dokładnie przemyślaną strukturę”.

Zmiana właściciela TVN ma zależeć od skomplikowanej układanki finansowej przy przejęciu Warner Bros. Discovery przez Paramount Skydance, a kluczową rolę mają w niej odegrać inwestorzy z Bliskiego Wschodu.

Radczyni prawna Barbara Załęcka-Wysocka tłumaczy, że całość opiera się na finansowaniu dłużnym oraz na dużym zastrzyku kapitału własnego. W jej ujęciu ma to obejmować pożyczkę z konsorcjum banków i równoległy dopływ środków od funduszy suwerennych.

W tym kontekście ważne jest, że sama struktura ma pozwolić na zdobycie kapitału, a jednocześnie utrzymać jasny podział odpowiedzialności i kontroli w ramach układu udziałowego.

Załęcka-Wysocka wskazuje też mechanizm syndykacji udziałów, czyli przeniesienie określonych praw do objęcia akcji w ramach prywatnej emisji na wybrane podmioty trzecie. Jej zdaniem taki proces ma poszerzyć grono akcjonariuszy, przy zachowaniu łącznej kwoty zaangażowania kapitałowego.

Ekspertka zaznaczyła, że do czasu zamknięcia transakcji członkowie rodziny Ellisonów pozostają odpowiedzialni wobec WBD za dostarczenie kapitału.. Jednocześnie, jeśli któryś z funduszy bliskowschodnich nie zrealizowałby zobowiązania, pierwotni inwestorzy mają pokryć brak w oparciu o udzieloną gwarancję.

To istotny szczegół, bo pokazuje, jak prawnicy próbują zabezpieczyć finansowanie na wypadek niespodziewanych opóźnień lub problemów po stronie zewnętrznych partnerów.

W przekazie, który trafia do Misryoum, pojawia się informacja o instytucjach z regionu Zatoki Perskiej. Wśród nich wymieniane są Publiczny Fundusz Inwestycyjny Arabii Saudyjskiej, Qatar Investment Authority oraz L’imad Holding Co. z Abu Zabi, a transakcję ma wspierać także RedBird Capital Partners.

Załęcka-Wysocka mówi również o rozkładzie uprawnień po fuzji: Ellisonowie i RedBird mają mieć 100 proc. praw głosu w Paramount. Jej zdaniem inwestorzy syndykacyjni obejmują akcje klasy B lub papiery zamienne na akcje klasy B, które nie dają prawa głosu.

Jednocześnie właśnie kwestia głosu i wpływu budzi najwięcej emocji w podobnych transakcjach, bo inwestorzy, nawet gdy nie kierują zarządem, i tak mogą interesować się wynikami biznesu.

W tym miejscu ekspertka odnosi się do obaw, czy udział funduszy z Bliskiego Wschodu mógłby przełożyć się na linię redakcyjną.. Wskazuje, że skoro inwestorzy nie mają prawa głosu ani możliwości wyznaczania członków zarządu, trudno byłoby obronić tezę o bezpośrednim wpływie na działalność operacyjną, w tym na newsroom i decyzje programowe.

Misryoum podkreśla jednak, że w jej ocenie inwestorzy będą zainteresowani przede wszystkim tym, by Paramount zarabiał, zwłaszcza w warunkach napięć w regionie Zatoki Perskiej.. Na koniec Załęcka-Wysocka zapewnia, że cała konstrukcja została „bardzo dokładnie przemyślana i skonstruowana” – a to ma ograniczać ryzyka interpretacyjne po stronie opinii publicznej.