Rząd idzie w SAFE 0 proc. Zmiany w projekcie PSL
W piątek ma ruszyć umowa pożyczkowa SAFE. Równolegle koalicja wskazuje, że projekt PSL może trafić do Sejmu jako projekt rządowy.
Podpisanie unijnej umowy SAFE ma być w piątek kolejnym krokiem w stronę finansowania potrzeb obronnych z pożyczek. W tle jednak rośnie znaczenie krajowej propozycji, której twórcy odwołują się do hasła „SAFE 0 proc.”, czyli finansowania armii z zysków NBP.
Jak informuje Misryoum, rząd ma podpisać umowę pożyczkową uruchamiającą unijny instrument SAFE, dzięki któremu Polska ma otrzymać około 44 mld euro pożyczek.. Jednocześnie w koalicji słychać, że sprawy mogą przyspieszyć także w kontekście dodatkowych środków dla wojska, a obóz rządzący traktuje je jak możliwy „dopalacz” do SAFE.
W tym układzie kluczowe jest to, że dyskusja przestaje dotyczyć tylko tego, skąd brać pieniądze, a coraz bardziej tego, jak ułożyć mechanizm prawno-finansowy. To właśnie konstrukcja „SAFE 0 proc.” może przesądzać, czy projekt będzie politycznie nośny i możliwy do przeprowadzenia.
W praktyce chodzi o poselski projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, który ludowcy złożyli do Sejmu w marcu.. Była to odpowiedź na wcześniejszą propozycję prezydenta Karola Nawrockiego przygotowaną wspólnie z szefem Narodowego Banku Polskiego Adamem Glapińskim, reklamowaną jako „SAFE 0 proc.”, w której mechanizm opierał się na wykorzystaniu zysków NBP uzyskiwanych w operacjach na rezerwach złota.
Rząd wcześniej podchodził do tego sceptycznie.. Wskazywano, że unijny SAFE ma najlepsze warunki, bo o pożyczki wystąpiło wiele państw UE, co ma poprawiać parametry finansowania, podczas gdy w wariancie prezydenckim mówiono o „mirażu zysków”.. Padały też zastrzeżenia dotyczące m.in.. składu komitetu decydującego o wydatkach zbrojeniowych oraz kwestii konstytucyjnych odnoszących się do gwarancji Skarbu Państwa.
Misryoum zwraca uwagę, że to właśnie obawy natury konstytucyjnej i spory o wpływy w komisjach sprawiały, że propozycje krążyły bez jasnego przełomu. Teraz koalicja stawia na rozwiązanie, które ma trudniej „łatwo” podważyć na etapie formalnym.
Aby wytrącić argumenty płynące z obozu PiS i prezydenta, minister obrony narodowej i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz miał przedstawić projekt analogiczny, ale z korektami ograniczającymi wpływ prezydenta w kluczowym komitecie.. Jak wskazuje Misryoum, i tu koalicjanci zgłaszali wątpliwości, dlatego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty uzależniał procedowanie obu wariantów od poprawek.. Teraz sytuacja ma jednak się zmieniać.
Z informacji przekazywanych Misryoum wynika, że w przypadku projektu PSL doszło do wstępnego porozumienia i projekt ma być procedowany jako projekt rządowy.. Wskazywany jest też kierunek przyspieszenia prac, choć podkreśla się, że pieniądze z zysku NBP miałyby pojawić się dopiero w styczniu 2027 roku, a później wymagać zatwierdzenia w maju przez Radę Polityki Pieniężnej.
Na zgodę koalicji wpływać mają dwa zasadnicze elementy.. Po pierwsze, część zysku NBP ma trafić na zdrowie, co pierwotnie było szczególnie istotne dla Lewicy.. Po drugie, doprecyzowano, że na sztywno zapisany ma być sposób rozdysponowania zysku NBP: inne jest też podejście do tego, jak rozumieć obowiązujące w ustawie zasady dotyczące części zysku pozostającej w dyspozycji banku.
W tym kontekście znaczenie ma nie tylko sama wysokość potencjalnych środków, ale także to, czy zapis będzie tak skonstruowany, aby umożliwić wykonanie założeń bez ryzyka zablokowania projektu. To może zdecydować, czy „SAFE 0 proc.” stanie się realnym narzędziem, a nie wyłącznie politycznym hasłem.
Na koniec pojawia się też zastrzeżenie, że szczegóły techniczne wciąż wymagają dopracowania, w tym kwestie proporcji i tego, jak konkretnie rozumieć przeznaczenie części pieniędzy na ochronę zdrowia.. Jednocześnie wskazuje się, że tryb procedowania ścieżką rządową usuwa przynajmniej jedną z wątpliwości konstytucyjnych odnoszących się do inicjatywy ustawodawczej w obszarach budżetowych, podczas gdy analogiczne obawy w wariancie prezydenckim nadal mogą pozostawać.
Misryoum podkreśla, że jeśli koalicja utrzyma kierunek zmian, to kluczowe decyzje w Sejmie mogą zaważyć na tym, czy Polska będzie mogła łączyć finansowanie z SAFE z krajowym mechanizmem opartym na zyskach NBP.