Poland News

Policjanci będą dmuchać w alkomaty: nowe zasady dla kadry kierowniczej

Policjanci będą dmuchać w alkomaty: nowe zasady dla kadry kierowniczej

Po serii skandali z udziałem wysokich rangą funkcjonariuszy, stołeczna policja wprowadza nowe, ściśle określone procedury badania trzeźwości kadry kierowniczej.

Głośna sprawa Olgierda B., zastępcy komendanta rejonowego policji na Woli w Warszawie, który spowodował kolizję drogową mając 1,5 promila alkoholu, a według narkotestu zażywał także kokainę – ma szersze reperkusje.. Po tym zdarzeniu stołeczna policja chce wprowadzić badania trzeźwości dla kierownictwa komend rejonowych i powiatowych.. Zajmie się tym wydział kontroli – dowiedziała się „Rz”.. Obecnie w Komendzie Stołecznej Policji (KSP), tak jak i w innych policyjnych jednostkach, w razie wątpliwości co do trzeźwości policjanta (lub

„cywila”), prowadzi się wyrywkowe kontrole.. Tyle że działa to z reguły w jedną stronę – nie słychać o śmiałkach, którzy by podsunęli alkomat przełożonemu.. Chyba że – jak Olgierd B.. – spowodują stłuczkę.. W komendzie stołecznej uznano, że kwestia kontroli policjantów funkcyjnych wymaga szczegółowego uregulowania.. – W celu zapewnienia obiektywności i pełnej transparentności procedur aktualnie trwają prace nad przygotowaniem rozwiązań organizacyjnych określających zasady przeprowadzania kontroli kadry kierowniczej w jednostkach rejonowych i powiatowych.. Będą one realizowane

przez osoby upoważnione do badania kadry, tak aby wyeliminować sytuacje, w których przełożeni kontrolują samych siebie – mówi „Rz” podkomisarz Jacek Wiśniewski, rzecznik KSP.. Kto będzie sprawdzał trzeźwość wierchuszki w podległych komendach?. Między innymi policjanci z Wydziału Kontroli KSP, którzy „mają umocowanie w wewnętrznych procedurach, do prowadzenia takich czynności”.. – Dopracowujemy obecnie procedury.. Chodzi o to, żeby każdy funkcjonariusz i pracownik, bez względu na zajmowane stanowisko, rangę i stopień, wiedział, że takim kontrolom podlega –

wskazuje Jacek Wiśniewski.. Czy „kadra kierownicza” będzie badana również na obecność narkotyków?. – Analizujemy także takie rozwiązanie – odpowiada nam rzecznik.. Na posterunku i w radiowozie z promilami.. W tym roku wpadło 40 policjantów po alkoholu, w ubiegłym 111 Alkohol oraz – jak niedawno pisaliśmy – coraz częściej narkotyki stają się problemem w policji.. Spektakularna kolizja wicekomendanta z Woli (został odwołany ze stanowiska, będzie wydalony ze służby), nie jest odosobniona.. Podobnych skandali było więcej.. W

ubiegłym roku aż 111 policjantów po alkoholu kierowało samochodem (prywatnym) lub pod jego wpływem przyszło do pracy – wynika z danych Komendy Głównej Policji dla „Rz”.. W tym roku (do kwietnia) odnotowano już blisko 40 takich przypadków – z tego 20 funkcjonariuszy prowadziło pod wpływem alkoholu, 5 spowodowało kolizje, a 14 z promilami stawiło się na służbie.. Ich drogowe wyczyny odbiły się szerokim echem.. Policjant z Miastkowa Kościelnego (woj.. mazowieckie) był na posterunku pod wpływem

alkoholu i, co więcej, w takim stanie radiowozem przewoził kobietę, wobec której miał podjąć interwencję.. Wicenaczelnik wydziału z komendy w Ustrzykach Dolnych miał w pracy ponad promil – jego dziwne zachowanie zauważył przełożony.. Policjant z komisariatu w Sosnowcu pijany uderzył autem w inny samochód i zaczął uciekać – miał ok.. 2 promile.. Kolejny z komendy wojewódzkiej w Gorzowie Wielkopolskim, mając 1,5 promila, stracił panowanie nad autem i uderzył w ogrodzenie.. To niektóre z tegorocznych „wyczynów”

mundurowych.. Szkody, jakie powodują, są nie tylko wizerunkowe.. Odwołany wicekomendant z warszawskiej Woli nadzorował pion kryminalny, czyli sprawy o najpoważniejsze przestępstwa – dziś oprócz prokuratury, która rozlicza go za kolizję, prześwietla go również Biuro Spraw Wewnętrznych Policji (BSWP).. Coraz częściej wychodzi na jaw kontakt policjantów z narkotykami.. Tylko w sprawach wykrytych przez BSWP 32 funkcjonariuszom zarzucono w ubiegłym roku 90 przestępstw narkotykowych, a rok wcześniej 19 dopuściło się 36 takich czynów.. To wzrost liczby podejrzanych

o niemal 70 proc.. Media obiegła historia młodego funkcjonariusza drogówki, który w Wołominie odurzony kontrolował kierowcę – ten się poskarżył i po badaniu okazało się, że obaj byli pod wpływem narkotyków.. – W skali całej stutysięcznej formacji takie zdarzenia są incydentalne, jednak mam świadomość, że każde z nich ma duży wydźwięk społeczny i negatywnie wpływa na ocenę pracy policji.. Dlatego w polskiej policji obowiązuje zasada „zero tolerancji” dla nietrzeźwych policjantów lub będących pod wpływem narkotyków..

Każdy taki przypadek kończy się natychmiastowym odsunięciem od obowiązków i zazwyczaj wdrożeniem procedury wydalenia ze służby – mówi „Rz” insp.. Robert Opas, rzecznik Komendy Głównej Policji.. I wskazuje, że już teraz można alkomatem badać także funkcyjnych policjantów.. „W przypadku policji, jednostki kontrolne mają uprawnienia do legitymowania i sprawdzania stanu trzeźwości innych funkcjonariuszy, w tym tych na stanowiskach kierowniczych, jeśli zachodzi podejrzenie naruszenia dyscypliny lub popełnienia przestępstwa” – odpowiada nam KGP.. – Co do zasady, każdy

funkcjonariusz policji ma prawo i obowiązek przeprowadzić badanie, jeśli zachodzi uzasadnione podejrzenie, że osoba – niezależnie od stopnia i stanowiska – popełniła przestępstwo lub wykroczenie po spożyciu alkoholu.. Na przykład prowadziła w tym stanie samochód lub wykonywała czynności służbowe – wyjaśnia Robert Opas.. Dr Cezary Tatarczuk, były komendant policji na Pomorzu, dziś ekspert ds.. bezpieczeństwa wewnętrznego, wykładowca Uczelni Kwiatkowskiego w Gdyni, uważa że wystarczy wykorzystywać już istniejące regulacje.. – Jeśli pod wpływem alkoholu jest przełożony,

zawiadamia się wyższych przełożonych.. A niezależnie od algorytmów, policjanci wiedzą, jak i gdzie przekazać informację o nietrzeźwym komendancie czy naczelniku – mówi dr Tatarczuk.. – Przeżyłem taką historię przed laty, kiedy jeden z ówczesnych komendantów rejonowych na moim terenie zamknął się w pokoju z zastępcą i razem pili.. Sami policjanci zainterweniowali, przyjechał patrol, pijący na służbie zostali zawieszeni – wspomina.. Jednak w obecnych realiach – jak słyszymy od policjantów – przebadanie szefa alkomatem, o ile

nie zaliczy spektakularnej wpadki, jak np.. kolizja drogowa Olgierda B.. – nie jest łatwe.. Patologiczny stan może więc trwać, zanim wyjdzie na jaw.. – Nie jesteśmy zaskoczeni, że komendant z Woli karierę zakończył w taki właśnie sposób – wskazuje nam jeden z nich.. Tomasz Safjański, profesor Akademii WSB w Dąbrowie Górniczej, były oficer policji, uważa, że mamy do czynienia z kryzysem w policji, który wymaga radykalnych kroków.. – Przy obecnej skali problemu niezbędne jest wprowadzenie

obligatoryjnych i regularnych badań na obecność alkoholu oraz narkotyków wśród policjantów.. Tylko stanowcza reakcja i uszczelnienie systemu nadzoru pozwolą na odbudowę wiarygodności policji w oczach opinii publicznej – ocenia.

Secret Link