Mexico News

Donald Trump o Polsce w G20: „Jesteśmy przyjaciółmi”

W Waszyngtonie zrobiło się głośno, gdy Polska nagle wskoczyła do grona G20. To nie jest codzienna sprawa, a wszystko odbyło się w cieniu czwartkowego spotkania ministrów finansów. Donald Trump nie owijał w bawełnę, mówiąc przed wylotem do Las Vegas, że to prosta sprawa – po prostu jesteśmy przyjaciółmi. Słychać było szum silników samolotu w tle, gdy prezydent USA rzucił te kilka słów, jakby to była oczywistość.

Amerykański przywódca nie szczędził przy tym ciepłych słów pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego. Co ciekawe, Polska zajęła miejsce Republiki Południowej Afryki. Dlaczego? Decyzja zapadła w Waszyngtonie, a sprawa ma drugie dno – chodzi o spory dotyczące białych rolników w RPA i oskarżenia o „ludobójstwo”, choć może nie warto teraz wchodzić w szczegóły tych politycznych zawiłości. W każdym razie, Polska jest teraz w środku wielkiej gry.

Sekretarz stanu Marco Rubio potwierdził, że Polska wchodzi do elity 20 największych gospodarek. To duża zmiana, bo przecież wcześniej polscy przedstawiciele pojawiali się tam tylko jako goście. Teraz minister Andrzej Domański i szef NBP Adam Glapiński zasiedli przy stole jako pełnoprawni uczestnicy. Czy to zostanie na dłużej? Trudno powiedzieć, polityka bywa zmienna – ale na razie jest, jak jest.

– Polska to wspaniały kraj. Bardzo go lubimy – mówił Trump. Krótko, zwięźle i bez zbędnego protokołu.

Misryoum zwraca uwagę, że choć RPA formalnie wciąż figuruje w grupie, w praktyce została odsunięta. Zastąpiliśmy ich, można powiedzieć. To spora roszada, zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, że tegoroczne przewodnictwo w G20 spoczywa właśnie w rękach USA. Rubio podkreślał drogę Polski, od żelaznej kurtyny po dzisiejszą pozycję ekonomiczną. Czy ta zmiana utrzyma się do grudniowego szczytu przywódców? Czas pokaże.

Wszystko wydarzyło się dość szybko. Jeszcze niedawno nikt by o tym nie pomyślał, a teraz Warszawa jest w centrum uwagi. Trochę to dziwne, a może i nie, zważywszy na obecne układy. Misryoum śledzi rozwój wypadków, bo sytuacja w G20 może jeszcze niejednokrotnie zaskoczyć obserwatorów.

Back to top button